Red.
Leszek Kostrzewski
Piotr Miączyński
Przemysław Poznański
"Gazeta Wyborcza"
W odpowiedzi na opublikowany w wydaniu Gazety Wyborczej z 1 lutego 2010 r. artykuł pt. "Skazani na Asseco" Zakład Ubezpieczeń Społecznych uprzejmie informuje, że zawiera on błędną interpretację prezentowanych faktów oraz wymaga dodatkowych odpowiedzi i nakreślenia szerszego tła realizacji całości projektu Kompleksowego Systemu Informatycznego.
Artykuł zaczyna się następującym stwierdzeniem: "Kończy się informatyczna umowa wszechczasów - kontrakt na komputeryzację ZUS. Przez 13 lat poszło na to 3 mld złotych. Za te pieniądze można by wysłać na Marsa sondę Pathfinder. I to trzy razy. A system Zakładu nadal jest niedokończony". Zastosowany w tym wstępie skrót i porównanie jest nieprawdziwe gdyż na 3 miliardy złotych składa się szereg kontraktów z wieloma dostawcami infrastruktury oraz usług. Dodatkowo zawiera zasadniczy błąd w zakresie wniosków wyciągniętych przez autorów tekstu, gdyż przedsięwzięcie KSI jest tak naprawdę złożeniem wielu projektów informatycznych (wielu projektów wysłania sond na Marsa) dostosowujących rozwiązania ZUS do zmieniających się uregulowań prawnych. Nie jest natomiast prawdą, że kwota ta jest wynikiem wyłącznie jednej umowy zawartej przez ZUS z firmą Prokom/Asseco.
Pojęcie "komputeryzacji" należy rozumieć nie tylko jako budowę systemu informatycznego (software), ale również budowę infrastruktury informatycznej na potrzeby tego systemu (hardware). Autorzy sami informują w treści swojego tekstu, że zakup sprzętu i dodatkowego oprogramowania na potrzeby KSI kosztował około miliarda złotych. Słusznie podają także, że kontrakty na te usługi - w wyniku otwartych postępowań przetargowych - otrzymały inne firmy niż Prokom/Asseco.
Można się spierać co do adekwatności tej kwoty do skali projektu, podkreślić należy jednak, że budowa systemów informatycznych o skali działania KSI ma swoją określoną wartość. System KSI można porównywać do innych kompleksowych systemów wspierających obsługę spraw społecznych czy publicznych. Dla przykładu system obsługi dopłat rolniczych IACS wdrożony przez Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa kosztował około 1,5 mld złotych (łącznie z infrastrukturą), choć obsługuje około 1,8 mln użytkowników i realizuje wyłącznie raz w roku dopłaty. System KSI ZUS kosztował wprawdzie dwukrotnie więcej, ale obsługuje 15-krotnie większa liczbę podmiotów i był realizowany przez ponad 10 lat a nie jak system ARiMR od 2003 roku .
Oceniając Kompleksowy System Informatyczny ZUS trzeba pamiętać o jego funkcji i skali działania. KSI ZUS jest jednym z dziesięciu największych nas świecie rozwiązań technologicznych w obszarze informatyki. Służy do obsługi około 25 mln klientów, którzy generują olbrzymie ilości danych do przetworzenia (samych tylko dokumentów rozliczeniowych ZUS przyjmuje rocznie ponad 280 mln). W tej skali działania jednostkowy koszt eksploatacji systemu (obsługa jednego konta) wynosi około 1,10 zł miesięcznie, podczas gdy koszt utrzymania konta bankowego wynosi przeciętnie 8-9 zł.
Nie sposób odnieść wrażenia, że ocena decyzji dotyczących systemu KSI dokonywana z perspektywy 13 lat jest nieobiektywna. Łatwo dziś krytykować wybory sprzed lat, kiedy znamy już wszystkie efekty i skutki tamtych decyzji. Tymczasem warto pamiętać, że wybór architektury i metody rozwoju systemu KSI dokonywany był w konkretnym kontekście prawno-instytucjonalnym, którego dzisiaj nie sposób odtworzyć.
Z poważaniem
Przemysław Przybylski
Rzecznik Prasowy ZUS