W związku z opublikowaniem w Gazecie Wyborczej w wydaniu z 6 marca artykułu pt. "Polacy już nie idą na rentę", który we fragmentach może być odebrany jako naruszający dobre imię Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Rzecznik Prasowy wystosował do redakcji odpowiedź następującej treści:
Szanowny Panie Redaktorze
Z ogromnym zdziwieniem przyjąłem wymowę Pańskiego artykułu pt. "Polacy już nie idą na rentę". Sugerowanie, że łatwiej w ZUS dostać rentę "na czarno" niż drogą oficjalną jest niezwykle krzywdzące w stosunku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a w szczególności wobec lekarzy orzeczników Zakładu.
Umieszczone w artykule zdania: "Pośrednicy załatwiali dokumentację medyczną i dojścia do lekarzy decydujących o ich przyznawaniu" oraz "Czarny rynek rent nadal jednak kwitnie" są odbierane przez Czytelników jako dowód na istnienie w Zakładzie jakiejś "mafii" lekarzy przyznających renty za łapówki. Do oddziałów Zakładu zgłaszają się osoby powołujące się na Pański artykuł i żądające przyznania rent z pominięciem obowiązujących reguł.
Stanowczo przeciwko takim sugestiom protestuję. Wszystkie procedury stosowane przez ZUS w postępowaniach o przyznanie świadczeń, w tym w postępowaniach w sprawie rent, są oparte na przepisach prawa i w pełni transparentne. W ZUS nie ma miejsca na nieuczciwość i korupcję. Ujawniane w przeszłości przypadki nieuczciwości lekarzy orzeczników ZUS były natychmiast eliminowane, a procedury, które umożliwiały obchodzenie prawa w celu przyznania świadczenia osobom nieuprawnionym - zmieniane.
ZUS nie ma jednak wpływu na postępowanie lekarzy prowadzących leczenie w ośrodkach zdrowia i prywatnych praktykach, którzy odpowiedzialni są za przygotowanie dokumentacji medycznej do celów rentowych. Opisywane w mediach przypadki prób wyłudzania rent często rozpoczynają się właśnie od fałszowaniu dokumentacji medycznej. Łączenie tych przypadków z Zakładem jest nieuprawnionym nadużyciem.
Z poważaniem
Przemysław Przybylski
Rzecznik Prasowy ZUS